Pięć wózków w eskorcie żandarmów konnych i strażników pieszych znikło kolejno pod wielką łukową bramą Bicętre; z tyłu jechał szósty, w którym podskakiwały kociołki, menażki i zapasowe łańcuchy. Kilku strażników, którzy się zatrzymali w kantynie, biegiem dopędziło wózki. Tłum zaczął rzednąć. Całe widowisko znikło jak fatamorgana. Stopniowo słabł w powietrzu turkot kół i tętent kopyt końskich na drodze prowadzącej do Fontainebleau, trzaskanie biczy, szczęk łańcuchów i wrzaski ludu, życzącego galernikom nieszczęśliwej podróży.
|
|
Słowa kluczowe, tagi: |
|
Adres strony www. Odwiedź stronę: |
|