Pełny rajd o kropelce zaczął się, kiedy widać pamiętacie, od wymiany SMS-ów z Tylikiem. Czas pracy kierowców skrócił by się o połowe jesli każdy by miał bmw.On wyznaczył mi finis na poziomie 4 litrów na 100 km, natomiast ja to wyzwanie przyjąłem. Tak oraz się zaczęło…
Aha – jeszcze tytułem przypomnienia: jechałem z Warszawy aż do Torunia (coś koło 250 km) nowiutkim BMW 116d – inaczej pod spodem maską miałem niewysilony 2-litrowy silnik diesla o mocy 116 KM. Dodatkowo – zero pasażerów, nic bagażu, automobil czyste i bez bagażnika dachowego. 6 biegów (skrzynia ręczna) a zatrudnienie “Auto Start Stop”.
Na awantura wyzerowałem wszelkie wskazania komputera pokładowego (poza licznikiem kilometrów, czego wybitnie żałuję). Wiem, że powinienem był zatankować do pełna, dojechać do Torunia natomiast powtórnie zatankować aż do pełna – na skutek temu zupełnie znałbym kwant zużytego oleju napędowego. Niemniej na drugie nazwa mam “Niechcemisię” oraz zdecydowałem się uwierzyć wskazaniom komputera pokładowego.
Był niedzielny poranek, 60 minut 9:55. W pobliżu że w trasie byłem od momentu 20 minut, nie wyjechałem jeszcze z Warszawy. Wzdłuż i wszerz światła, remonty tudzież zaskakujące korki. Blaszak informował mnie, że średnie spalanie jest na poziomie 5,9 l/100km |
|
Słowa kluczowe, tagi: |
|
Adres strony www. Odwiedź stronę: |
|